Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Spotkanie o zachodzie słońca

Urlop to dobra okazja, żeby odwiedzić stare kąty. W tym roku korzystając z majówki, wybrałem się na kilka dni do rodzinnego domu - do Sarkajm. 
Chciałbym powiedzieć, że nie rozstaję się z aparatem nawet na sekundę. Skłamałbym, jednak gdybym tak zrobił. O tym ile razy nie miałem przy sobie szkła, świadczą chociażby braki w moim, pożal się Boże, portfolio. Dzięki mojemu zapominalstwu tylko w tym tygodniu nie pochwalę się zdjęciami: lisa, jeża, bobra, czapli siwej, myszołowa, bielika i zimorodka. 
W życiu fotografa przyrody, poza sprawnym aparatem przy tyłku, liczy się jeszcze jedna rzecz: łut szczęścia, czy jak kto woli przychylność matki natury. Te dwie składowe pozwalają mi dziś chwalić się fotorelacją z najdłuższego w moim dotychczasowym życiu, absolutnie przypadkowego spotkania z borsukiem europejskim.
Nie jest to moje pierwsze spotkanie z tym sympatycznym wszystkożercą. Kilka lat temu aktywnie biegałem, podczas jednej z wieczornych przebieżek, o szybsze bicie sera przyprawiła mnie…

Najnowsze posty

Akcja Płazy

Pusty Staw wcale nie taki pusty

Tydzień pod znakiem sarny

Przyroda dla laików vol. 1 - rodzima awifauna

Historia pewnego kredensu...