Zabawy z perspektywą


Perspektywa to fajna rzecz. Dużo zależy od tego jak ustawimy kadr, możemy wtedy osiągnąć niecodzienne efekty. Niedzielny spacer na plażę, wykorzystałem do zabawy piaskiem i perspektywą właśnie.

Opiszę dziś każde zdjęcie, żebyście wiedzieli co autor miał na myśli, jeśli spodoba wam się ten pomysł dajcie mi znać. 

Na początku nieśmiało. Postanowiłem sprawdzić, co czai się za wydmą i zachowując wszelaką ostrożność, zapuściłem aparatem żurawia. Na uwagę zasługują tu chmury malowniczo wypełniające kadr. Robiąc to zdjęcie morze miałem za plecami, a słońce przed sobą, mimo to na upartego można doszukać się tu "niby morza" będącego niezamierzonym złudzeniem optycznym.


Następnie z fartem. Morze czasem wyrzuci coś na brzeg, przy odrobinie szczęścia nie będzie to stara opona lub butelka. Drewno wyrzucone na brzegu nadaje typowym kadrom egzotyki. Żałuję jedynie, że nie udało mi się podziałać tu światłocieniem. Na szczęście moja niezawodna modelka ratuje sytuację. Kamila, nie gałązka...


Jak poniżej widać, szczęścia miałem sporo. Plaża na Stogach i Górkach Zachodnich w Gdańsku to takie miejsce, gdzie można znaleźć zdecydowanie więcej drewnianych, ekologicznych odpadków, niż plastikowych torebek. Ba! Są tu nawet miejsca gdzie można znaleźć prawdziwy bursztyn, a nie taki wykonany z opakowań po bursztynowym trunku... Zalety małej popularności tego miejsca. Zdecydowanie uatrakcyjnia to kadry.


Teraz już całkiem odważnie. Da się zauważyć, że głównym tematem moich zdjęć nie było morze, a wyrzucany na brzeg piasek. Zafascynowała mnie jego faktura, kolor. Postanowiłem więc zostać geologiem w skali makro. Przedstawiam państwu północną ścianę najwspanialszego klifu jaki udało mi się odnaleźć. Niech nie zwiedzie was tylko rozmiar tej struktury (ok. 7 cm). Wielki Kanion Kolorado nie umywa się.


I oczywiście zdjęcie z sąsiedniej górki, brakuje tylko karawany wielbłądów przemierzających tą bezkresną pustynię!


Trochę inne spojrzenie na nasz wspaniały masyw. Tak sobie myślę, że może powinienem stworzyć ilustrowany atlas krain zmyślonych, jakiś pomysł na nazwę tych gór?


Przenosimy się teraz na pustynię. Nie jestem wprawionym wędrowcem, z karawanami też mi nie po drodze. Postanowiłem więc wynająć "samolot" i zabawić w fotografię lotniczą. Nie zazdroszczę tym dwóm nieszczęśnikom tułaczki po tak bezkresnej pustyni. Któż może wiedzieć, czy śmierć nie spotka ich za następną wydmą...


Ostatnie zdjęcie dedykuję swoim archeologicznym marzeniom, kość dinozaura którą wypatrzyłem z "samolotu" zdaje się zachęcać do przeprowadzenia wykopalisk w tym rejonie, ktoś już chyba nawet zaczął...


Podsumowując, zabawa z perspektywą i fotografią makro to świetna sprawa, mając odrobinę szczęścia, dość prosty aparat i wyobraźnie możemy wyczarować scenerie, o których inaczej moglibyśmy tylko pomarzyć. Coraz bardziej skłaniam się ku tej gałęzi fotografii, gdzie perspektywa i kadr nadaje sens zdjęciu, tworząc wspaniałe iluzje.

Przepraszam, że publikuję dopiero w czwartek, gdy zdjęcia powstały w niedzielę. Niestety listy same się nie doręczą... Tak zostałem listonoszem.

Dziś też wprowadziłem "małe" zmiany wizualne na blogu, teraz wszystkie informacje (w tym polecane przeze mnie blogi) możecie znaleźć klikając w 3 poziome kreski przy nagłówku bloga (Szczepan Bujwid, docelowo myślę nad jakimś bardziej chwytliwym tytułem dla bloga). Trochę jeszcze będę z tym walczył w najbliższym czasie.

Komentarze

  1. To moja ulubiona perspektywa, zwłaszcza przy fotografowaniu ptaków. Mam jednak gorzej, niż Ty, gdyż ja nie leżę wtedy na piaseczku, a w błocie. PS. Tak, czy siak - pomysł w dechę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat tym razem nigdzie nie leżałem, spacer był dynamiczny. Dziękuję! :)

      Usuń
  2. Perspektywa idealna. O wielbłądach pomyślałem i ja :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty